Zamach na nasze pieniądze

Scenariusz filmowy czy rzeczywistość?

Wyobraźmy sobie sytuację, w której rząd pod ciężarem własnych zobowiązań sięga do depozytów bankowych obywateli aby ratować bankrutujące państwo. Banki zamknięte. Wprowadzono dzienny limit wypłat gotówkowych oraz przelewów. Ludzie wychodzą na ulice, firmy z powodu braku płynności finansowej bankrutują, bezrobocie rośnie. Brzmi jak science fiction? Nie, to po prostu scenariusz jaki może się wydarzyć w przyszłości.

gotówka

Poprzedni kryzys gospodarczy był sponsorowany przez podatników poprzez procedurę bail-out, czyli ratowania upadających banków z pieniędzy podatników. Rozwiązanie przeciwne – bail-in, czyli ratowanie bankrutujących banków z pieniędzy ich wierzycieli (akcjonariuszy i klientów), było testowane w 2014 roku jedynie na bardzo małą skalę na Cyprze. Wtedy wyparowało 47,5 % z ulokowanych na Cyprze kont bankowych, na których zgromadzono środki wyższe niż 100 tys. euro.

Komisja Europejska właśnie wezwała 11 krajów m.in.: Polskę, Holandię, Maltę, Czechy, Bułgarię, Francję, Włochy, Litwę, Luksemburg, Rumunię i Szwecję – do przyjęcia dyrektywy Bank Recovery and Resolution Directive (BRRD), umożliwiającej ratowanie zagrożonych bankructwem banków z pieniędzy wierzycieli, czyli w pierwszej kolejności ich akcjonariuszy i klientów. Kraje te mają dwa miesiące na wdrożenie nowych przepisów, w przeciwnym razie Komisja skieruje sprawę do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.

Dodajmy, że Austria 2 miesiące temu ogłosiła, że depozyty bankowe nie będą już gwarantowane przez państwo w przypadku upadku banku – prawo wchodzi w życie w lipcu 2015. Obecnie w przypadku bankructwa banku depozyty poniżej 100.000 EUR były pokrywane w 50% z majątku upadłego banku. Drugą połowę gwarantowało państwo. Czyli w 50% mieliśmy rzeczywistą gwarancję wypłaty środków ulokowanych na kontach bankowych.

Czy powtórka wariantu cypryjskiego jest prawdopodobna? Czy ta maleńka wyspa była tylko poligonem doświadczalnym przed nadchodzącymi wydarzeniami? Wiele wskazuje na to, że tak.

Czy szary Kowalski może spać spokojnie – nie wiadomo. Gdyż każde państwo może delikatnie zmodyfikować BRRD w swoim kraju, a Polska zajmie się tym pewnie dopiero po wyborach. Niemniej każdy powinien z uwagą śledzić przygotowanie ustawy o uporządkowanej upadłości i likwidacji banków. Również względnie dobra kondycja polskiego systemu bankowego nie powinna uśpić Waszej czujności. Wystarczy plotka o upadłości jednego banku, np. we Francji czy Hiszpanii, a centrale banków natychmiast wypompują polskie oddziały z gotówki. W takiej sytuacji pogłoska o zagrożeniu niewypłacalnością jakiegoś banku może spowodować run na banki, a tego żaden bank nie wytrzyma.

Jak zatem ochronić nasze oszczędności? Moim zdaniem należy zastanowić się nad przeniesieniem pieniędzy z aktywów mniej bezpiecznych do aktywów najbezpieczniejszych, takich jak złoto, srebro lub nieruchomości. W dzisiejszych czasach bardziej liczy się ochrona kapitału niż odsetki ledwo pokrywające oficjalną inflację.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *